Twój najlepszy sposób na szybki powrót do formy?
Simon: Różnorodność. Łączę spokojne przejażdżki z krótkimi, intensywnymi zrywami. Czy to klasyczny sprint do znaku miejskiego, czy walka z kumplem o ostatnie 50 metrów przewyższenia na szczyt. I: dobra kawa po treningu jest dla mnie niezbędna. Najlepszy zastrzyk energii na regenerację, ale też na poprawę nastroju.
Marion: Struktura. Nawet jako powracający kolarz. Jeśli zaczynasz trening bez planu, marnujesz potencjał. Stwórz plan: kiedy mam czas, z kim mogę się spotkać na przejażdżkę? Jak tylko zapiszesz cel, o wiele łatwiej jest się go trzymać.
Co przyniesie mi więcej korzyści jako powracającemu kolarzowi w ciągu pierwszych 4 tygodni: wytrzymałość czy siła – i dlaczego?
Simon: Żeby było jasne: wytrzymałość to fundament. Bez niej siła niewiele ci da na rowerze.
Marion: Widzę to podobnie, ale dodałabym do tego stabilność. Trening core jest dla mnie niemal tak samo ważny, jak trening wytrzymałościowy. W przeciwnym razie po pierwszej godzinie nie tylko nogi, ale i plecy będą bolały, co może prowadzić do problemów z postawą.
Jak budować wytrzymałość bez konieczności wielogodzinnej jazdy?
Simon: Baw się terenem. Małe podjazdy, zmienna intensywność – to o wiele bardziej efektywne niż monotonna jazda.
Marion: Trening interwałowy. 45 do 60 minut może być niezwykle efektywne, jeśli odpowiednio je wykorzystasz. Nawet jako zawodowiec często robię krótkie sesje trwające zaledwie 75 minut.